WŁADYSŁAW PERCHALUK DLA PULSU MEDYCYNY O SYSTEMIE OCHRONY ZDROWIA W WARUNKACH PANDEMII

Podmioty lecznicze w całej Polsce starają się powoli wznawiać funkcjonowanie. Szpitale przyznają jednak, że stoją przed wielkim wyzwaniem powrotu do “nowej” rzeczywistości. O sytuacji w systemie ochrony zdrowia w warunkach pandemii Pulsowi Medycyny mówi Władysław Perchaluk, prezes Związku i dyrektor Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu.

Szpitale wznawiają przyjęcia, ale nadal obowiązuje reżim sanitarny. Prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego w rozmowie z Pulsem Medycyny przyznał, że placówka, której jest dyrektorem nie mogła czekać z niektórymi procedurami do zakończenia pandemii: – Pięć tygodni temu uruchomiliśmy na nowo chirurgię onkologiczną, natomiast nieco ponad tydzień temu wznowiliśmy przyjęcia na zabiegi planowe m.in. w chirurgii ogólnej, okulistyce, ale również w pozostałych oddziałach zachowawczych, takich jak: interna z diabetologią czy hematologia.

Władysław Perchaluk zaznaczył jednocześnie, że wszystkie czynności prowadzące do wznowienia zamrożonej działalności, podejmowane są w trybie zaostrzonego reżimu sanitarnego. Poza tym na każdym oddziale jest przygotowana izolatka. Ponadto uruchomienie świadczeń planowych ułatwia bytomskiemu szpitalowi rozbudowana na Śląsku sieć laboratoriów covidowych. Prezes Związku informuje: – W przypadku konieczności pobrania wymazu od pacjenta podejrzewanego o zakażenie udaje się nam sprawnie uzyskać wiarygodne wyniki badań. Dodaje jednak, że pomimo gotowości placówek, pacjenci bardzo niechętnie pojawiają się w izbie przyjęć: – Obaw wśród pacjentów jest wiele, ale chcąc zagwarantować im pełne bezpieczeństwo, regularnie co 7-8 dni testujemy cały personel w kierunku zakażeń SARS-CoV-2.

Perchaluk dodaje, że po pandemii COVID-19 szpitale długo będą borykać się z problemami finansowymi: – Już teraz część śląskich szpitali powiatowych należących do naszej organizacji, przekazało nam informację, że z powodu pandemii koronawirusa odnotowały stratę na poziomie 156 mln zł. Wynika ona m.in. z braku możliwości realizacji świadczeń zdrowotnych, a także z poniesionych wydatków na wdrożenie różnego rodzaju procedur i zakup środków ochrony osobistej dla personelu i samych pacjentów.

Cały artykuł do przeczytania TUTAJ.