SZPITALE ZWIĄZKOWE DLA TVS O SYTUACJI W ŚLĄSKICH SZPITALACH

Śląskie szpitale są przepełnione pacjentami zakażonymi koronawirusem. Brakuje miejsc, ale również personelu medycznego. Przedstawiciele Związku relacjonują w rozmowie z TVS, jak wygląda sytuacja w placówkach zrzeszonych w organizacji.

Małgorzata Jędrzejczyk, rzecznik prasowa Szpitala MEGREZ w Tychach wyjaśnia przyczynę braku lekarzy w placówce: – Stan zdrowia, wiek, jakieś tam zagrożenie jakie niesie COVID, szczególne dla nich ze względu na jakieś choroby na które cierpią, po prostu zrezygnowali z pracy, wielu przeszło na emeryturę. Niektórzy ze względu na przedłużającą się sytuację gdy byliśmy szpitalem jednoimiennym, nie mogli wykonywać, pracować w swojej wyuczonej specjalności, jak chirurdzy np., okuliści.

Problemem są również przepełnione szpitale. Krzysztof Zaczek, prezes Szpitala Murcki w Katowicach relacjonuje, jak wygląda sytuacja w jego placówce: – Mamy pacjentów z domów pomocy społecznej, z zakładów pielęgnacyjno-opiekuńczych, którzy nie wymagają hospitalizacji, jednak ciężko sobie wyobrazić żeby mogli samodzielnie przebywać w domu czy np. w izolatoriach, które często są zlokalizowane w budynkach gdzie są schody, gdzie nie ma możliwości wwiezienia windą a są to często pacjenci leżący.

Bartłomiej Wnuk, rzecznik Związku wyjaśnia także, dlaczego brakuje personelu do obsługi respiratorów: – Mówi się o tym, że specjalne uprawnienia mają dostać ratownicy medyczni, którzy jeżdżą w karetkach tzw. „Eskach”, takie respiratory mogłyby też pielęgniarki obsługiwać, ale po uprzednim szkoleniu, ale takie szkolenie niestety trwa pół roku.

Cały artykuł dostępny jest TUTAJ.