NFZ: mniej ostrych dyżurów, więcej planowych zabiegów. Szpitale pytają o finansowanie
NFZ zapowiada zmiany, które mogą znacząco przeorganizować świadczenia chirurgicznych w szpitalach powiatowych. Jak wynika z danych przedstawionych przez prezesa Funduszu Filipa Nowaka, w wielu oddziałach chirurgii ogólnej dominują przyjęcia planowe, a nagłe przypadki stanowią zaledwie niewielki ułamek hospitalizacji. Marta Nowacka, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego i Szpitala Miejskiego w Siemianowicach, podkreśla w rozmowie z Rynkiem Zdrowia, że planowane przekształcenia wymagają jasnych zasad finansowania.
NFZ planuje ograniczenie liczby całodobowych oddziałów chirurgii ogólnej w szpitalach powiatowych, wskazując, że w wielu z nich ponad 75% przyjęć to hospitalizacje planowe, a tylko ok. 4% pacjentów trafia tam z nagłych przypadków. Eksperci szacują, że w Polsce mamy o około 20% za dużo dyżurujących oddziałów chirurgicznych, których utrzymanie jest kosztowne przy niewielkiej liczbie operacji „ostrych”. Prezes NFZ Filip Nowak proponuje, aby część oddziałów przeszła na tryb przyjęć planowych, a pacjenci wymagający nagłych operacji byli kierowani do większych, całodobowo dyżurujących szpitali.
Marta Nowacka, prezes ZSzPWŚ podkreśla w rozmowie z Rynkiem Zdrowia, że kluczowe jest zapewnienie szpitalom odpowiedniego finansowania oraz jasnych regulacji, aby reforma zwiększyła efektywność systemu, poprawiła bezpieczeństwo pacjentów i umożliwiła lepsze wykorzystanie zasobów w szpitalach powiatowych: – Jeśli ostatecznie zostaną zaproponowane zmiany, ważne jest, by ryczałt, jaki miałyby uzyskać szpitale, pozwolił im utrzymać oddział chirurgii planowej bez ryzyka ponownego generowania strat.
Dyrektorzy szpitali zwracają uwagę, że przed rozpoczęciem rozmów o ewentualnym przekształceniu oddziałów konieczne jest ustalenie, o ile procent zmniejszyłby się ryczałt szpitala po przejściu z dyżurów ostrych na chirurgię planową. Dopiero wtedy możliwe będzie realne oszacowanie wpływu takich zmian na koszty. – Odpadłyby być może problemy ze znalezieniem specjalistów dyżurujących w weekendy i święta. Ale gasząc światło w salach operacyjnych, można zyskać niewiele, bo w grę wchodzą tu koszty stałe utrzymania oddziału i bloku operacyjnego – dodaje Marta Nowacka.
Przeczytaj więcej: Rynek Zdrowia.