OSTATNI DZWONEK DLA KADRY MEDYCZNEJ NA SZCZEPIENIE PRZECIWKO COVID-19
Do 1 marca szczepionkę przeciwko COVID-19 muszą przyjąć m.in. lekarze i pracownicy podmiotów medycznych. Jeśli tego nie zrobią, mogą nawet zostać zwolnieni z pracy. Władysław Perchaluk, prezes Związku i Grzegorz Nowak, dyrektor Szpitala nr 2 w Mysłowicach w rozmowie z Telewizją TVS mówią o problemach, jakie wynikają z tego rozporządzenia.
Rozporządzenie ministra zdrowia wzbudza kontrowersje. Wiele szpitali zapowiada, że nie zamierza zwalniać nie zaszczepionej kadry medycznej. W rozporządzeniu uwzględniono również alternatywę. Pracownicy, którzy się nie zaszczepili, mogą mieć zmienioną organizację pracy. Grzegorz Nowak, dyrektor Szpitala nr 2 w Mysłowicach w rozmowie z Telewizją TVS stwierdza, że w przypadku lekarzy nie jest to łatwe: – To jest troszeczkę utrudnione, ponieważ jako pracodawca nie mam możliwości bezpośredniej wglądu, oczywiście oficjalnego, w akta pracownika, który przecież nie musi się przyznawać, czy się szczepi, czy nie. Rozporządzenie wskazuje taki obowiązek, ale jak prawnie doprowadzić do sytuacji, żeby pracownik był przymuszony do szczepienia? Trudne to jest w tej chwili do uzasadnienia.
Z kolei Władysław Perchaluk, prezes Związku sugeruje, że weryfikacja obowiązku szczepień wśród medyków doprowadzi do konfliktu z nimi: – Jest to po prostu wrzucenie kija w mrowisko w środowisko, które w dalszym ciągu stara się koncentrować na tych świadczeniach pozacovidowych również. Pan minister chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie są trudności i problemy z personelem (...).
Cały materiał dostępny jest TUTAJ.