POSIŁKI W SZPITALACH POD KONTROLĄ
Resort zdrowia postanowił zrobić porządek z często krytykowanym szpitalnym jedzeniem. Władysław Perchaluk, prezes Związku i Krzysztof Zaczek, prezes Szpitala Murcki w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną podkreślają, jakie kwestie powinny zostać uregulowane w rozporządzeniu.
Projekt rozporządzenia przewiduje, że o zastosowaniu danej diety decyduje lekarz, który może wziąć pod uwagę preferencje religijne i kulturowe pacjenta, o ile nie sprzeciwiają się temu względy zdrowotne, a szpital dysponuje możliwościami organizacyjnymi i finansowymi. Krzysztof Zaczek, prezes Szpitala Murcki w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną mówi o konieczności wprowadzenia podstawy formalno-prawnej: – Moim zdaniem podstawowy problem, który (oprócz zapewnienia odpowiedniego i realnego poziomu finansowania) powinien zostać uregulowany w rozporządzeniu, to kwestia tego, co należy się pacjentowi w odniesieniu do żywienia szpitalnego. Obecnie dochodzi do sytuacji, w których pacjent przychodzi do szpitala z pewnymi wymaganiami, a my nie mamy żadnej podstawy formalno-prawnej, by stwierdzić, że coś się po prostu nie należy (jak ma to miejsce np. w przypadku leków).
Władysław Perchaluk, prezes Związku podkreśla kwestię ograniczeń finansowych i organizacyjnych: – Ze względu na ograniczenia finansowe podmioty dostarczające nam żywność dla pacjentów nie zawsze mają możliwość zaproponowania czegoś satysfakcjonującego w zamian. W jednym ze szpitali w naszej organizacji jest ok. 640 łóżek. Kto ma zebrać informacje o dietach od wszystkich pacjentów? Bez zatrudnienia osób, które zajmowałyby się wyłącznie tym (np. zespołu dietetyków), nie wydaje się to możliwe.
Cały artykuł dostępny jest TUTAJ.