Szpitale powiatowe na granicy bezpieczeństwa finansowego. Głos Związku na Kanale Gospodarczym
Brak stabilnych umów z NFZ, problemy z płynnością finansową i realne ryzyko upadłości części szpitali powiatowych – to główne wątki rozmowy w programie Kanału Gospodarczego z cyklu „Miasta Przyszłości”, którego gośćmi byli Marta Nowacka, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, oraz Michał Pierończyk, prezydent Rudy Śląskiej.

W rozmowie na Kanale Gospodarczym w serwisie YouTube, Marta Nowacka, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego i Szpitala Miejskiego w Siemianowicach Śląskich, wskazuje na bezprecedensowe problemy związane z finansowaniem szpitali samorządowych. Jak podkreśla, miniony rok przynosi sytuacje, z którymi placówki nie miały dotąd do czynienia.
– Miniony rok jest na tyle niebezpieczny dla nas, że pierwszy raz NFZ przestał nam płacić w terminie, ale również przestał dawać nam umowy na cały rok, co było mocno niepokojące. Trudno jest planować budżety, nie wiedząc czy będzie się miało umowę z NFZ.
Prezes Związku zwraca uwagę na możliwy czarny scenariusz dla szpitali powiatowych w skali kraju. W jej ocenie ryzyko masowych problemów finansowych jest realne, a funkcjonowanie wielu placówek zależy dziś od wsparcia właścicieli.
– Taki czarny scenariusz jest możliwy, bo większość spółek szpitali powiatowych może niedługo kwalifikować się do upadłości. Tylko dzięki wpłatom właścicieli te szpitale nadal funkcjonują. Dzisiaj ta sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że już dostawcy i usługodawcy są zniecierpliwieni. Pierwszy raz nie ma bezpieczeństwa tej płynności, zapewnionej przez płatnika.
W rozmowie poruszony zostaje także często powtarzany argument o nadmiarze szpitali i łóżek w systemie ochrony zdrowia. Zdaniem Marty Nowackiej dane i praktyka pokazują jednak inny obraz.
– Mówimy że jest za dużo szpitali, ale kolejki są równie długie. Mówi się, że jest za dużo łóżek w szpitalach, ale szpitale mają nadwykonania.
Istotnym wątkiem programu jest również planowana konsolidacja szpitali i zapisy projektowanych regulacji. Prezes Związku ocenia je jako częściowo spóźnione i niewystarczające, zwłaszcza w kontekście kosztów restrukturyzacji.
– Pierwsze dwa punkty ustawy były już dawno do zrealizowania, trzeci punkt daje Narodowemu Funduszowi Zdrowia elastyczność, co do udzielania świadczeń, przekwalifikowania oddziałów bez konieczności tego, że szpital musi wyjść z sieci. Traktujemy to jako krótki spis tego, co może wydarzyć się w przyszłości. Nie mówi się o najważniejszym, że restrukturyzacja jest bardzo droga. To są dodatkowe koszty, na które nie ma w ustawie zagwarantowanych pieniędzy.
W dalszej części rozmowy poruszane są także tematy powiatowych centrów zdrowia oraz wynagrodzeń lekarzy. Całość rozmowy dostępna jest na Kanale Gospodarczym.